Mity o Pole Dance.

Nowy sezon rozpoczęty! Witając wrzesień powitaliśmy nowy grafik, nowe rabaty i mamy też nadzieję zobaczyć w naszych progach nowe twarze 😊 Dlatego dziś uporamy się z mitami, które mogły Was odstraszać od pole dance; zupełnie niepotrzebnie!

  1. Pole Dance jest tylko dla kobiet

Panowie… Bardzo Was proszę – pole dance nie rozróżnia płci, wieku czy wykształcenia.
W naszej szkole spotkać możecie czterech instruktorów i ??sześć?? instruktorek – to chyba mówi samo za siebie?
Mężczyźni – zapraszamy w nasze pole dance’owe progi! Obiecujemy, że nudzić się nie będziecie a sam trening pozwoli Wam porządnie się zmęczyć.

  1. Na salę wpuszczą mnie tylko z idealnym ciałem

Pole dance to sport! Sportu nie uprawiają tylko idealni ludzie, z idealnymi ciałami (co swoją drogą jest pojęciem względnym…).
Jedni trenują żeby schudnąć, inni dla rozbudowania mięśni, kolejni są „tylko” towarzyszem przyjaciółki – łączy Nas jedno: chcemy ćwiczyć i niesamowicie Nas to kręci.
Na Sali nikt nie zwraca uwagi kto ma 5 kilo więcej, czy mniej; kto ma rozstępy a kto piegi i czy na sali są może osoby z bliznami. Zaufajcie – jest się tak skupionym na kolejnych figurach, że nie ma czasu oglądać swoich współtowarzyszy treningu z każdej strony.
Tu nikt nie ocenia – tu się walczy o każdą figurę 😊!

  1. Bez szpagatu nie podchodź

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto od urodzenia jest rozciągnięty jak guma i tylko dzięki temu zrobi szpagat na zawołanie.
Jasne, bycie rozciągniętym wiele ułatwia, jednak nie jest podstawą pole dance a tym bardziej czymś, czego nie można wypracować – wystarczy trochę czasu, zapału i cierpliwości 😉.
Dodatkowy stretching w tygodniu, czy choćby sumienne rozciąganie po każdym treningu na pewno pomoże.

  1. Nie mam silnych rąk

Sytuacja identyczna, jak z rozciągnięciem – nikt nie wymaga, żeby na pierwszych zajęciach robić figury odwrócone. Wraz z biegiem czasu i liczbą odbytych zajęć Twoje ciało przyzwyczai się do nowego rodzaju aktywności, ale również wzmocni poszczególne partie mięśni, niezbędne do wykonywania figur na kolejnych poziomach zaawansowania.
To, że teraz nie możesz zrobić pięciu pompek nie oznacza, że po kilku miesiącach treningów nie zrobisz ich dwa razy więcej – i to jedynie jako elementu rozgrzewki.

  1. Ale że taniec na rurce? Ludziom się to nie spodoba…

Po pierwsze – nie na każdych zajęciach się tańczy; bo pole dance to tak naprawdę akrobatyka na drążku pionowym. Oczywiście są takie odmiany, jak exotic, których nieodłącznym elementem jest taniec; ale bez obaw – na poziomie A, tzw. „pleasery” (specjalne buty do exotic) nie będą potrzebne 😉.

Po drugie – pole dance z roku na rok staje się coraz bardziej popularny a świadomość na temat tego, co tak naprawdę dzieje się na zajęciach rośnie.

I po trzecie, chyba najważniejsze – czy sąsiadka z mieszkania obok naprawdę ma mieć wpływ na nasze życie? Jeśli ten sport sprawia Ci radość – zapraszamy na zajęcia, bez oglądania się na innych i  z uśmiechem na twarzy.